Tanie kopie Pinarello to niestety nic nowego w rowerowym świecie, małe Chińskie łapki potrafią skopiować praktycznie wszystko, są kopie które naprawdę ciężko rozpoznać na pierwszy (a nawet 2, 3 czy 50 🙂 ) rzut oka, ale są też takie na które patrząc o 5 rano, będąc zaspanym i dodatkowo na kacu, to od razu widać że „coś się dzieje”. Tak było i tym razem, klient skarżył się na dziwne zachowanie roweru, rower miał „pływać” po drodze i ogólnie sprawiał wrażenie mało sztywnego, oczywiście, jak to często już bywa niestety, użytkownik ów nie zauważył czegoś co widać już na pierwszy rzut oka, i to z 50 metrów 😉 Otóż jego piękna „Dogma” miała takie małe „ał”:

IMG_0134

Po krótkich oględzinach okazało się oczywiście, że to nie jest żadna Dogma, tylko prawdziwe, autentyczne Czajnarello z krwi i kości, dodatkowo stan całego roweru wołał o pomstę do nieba, użytkownik i osobnik który tę wątpliwej urody maszynę poskładał (jakiś gruby Włoch, od którego mój klient kupił tą piękną, autentyczną, wspaniałą Dogmę, na super wyprzedaży 😀 ) dali tutaj naprawdę piękny popis umiejętności jeżeli chodzi o dbanie o sprzęt, jak i jakość/profesjonalizm montażu. Poniżej kilka zdjęć które ukazują nienaganny stan sprzętu 🙂

 

Ogólnie maszyna i jej detale prezentowały się tak:

 

A teraz finał historii: po krótkiej ale treściwej dyskusji nasz Pan Kolarz zdecydował że kupi sobie prawdziwe Pinarello (tak, ów pan na niedosyt gotówki nie narzekał, tym bardziej dziwi fakt że dał się naciągnąć na podróbkę). Model jaki wybrał to Gan, w wersji T600

IMG_0140

 Cały osprzęt, oprócz kierownicy, mostka, siodełka i kilku innych pierdół, został przełożony z jego „podróby”, a sprzęt w chwili obecnej prezentuje się tak:

IMG_0141IMG_0142

FIN

Reklamy